Aktualności

30.09.2017

ZIELONA SZKOŁA KL. 6a

DZIEŃ 1


W połowie września nasza klasa pojechała na zieloną szkołę do hotelu "Kozioł". Po obiedzie rozpoczęły się pierwsze zajęcia. Zostaliśmy podzieleni na dwie grupy: chłopcy – dziewczyny. Dziewczyny zjeżdżały na kolejce tyrolskiej, a chłopcy rozegrali turniej mini golfa. Potem grupy zamieniły się rodzajem zajęć. Po golfie i tyrolce mieliśmy czas wolny, więc Pani Ania dała nam telefony abyśmy mogli zadzwonić do rodziców. Następnie zjedliśmy kolację i poszliśmy na podchody. Na zewnątrz było juz ciemno dlatego musieliśmy wziąć ze sobą latarki. W czasie podchodów wykonywaliśmy różne zadania. Gdy pierwsza grupa zrobiła już wszystkie zadania poszła na ognisko. Druga część uczestników dołączyła po wykonaniu swoich zadań. Na ognisku wszyscy jedliśmy kiełbaski a Pan zadawał nam różne zagadki o zwierzętach. Po ognisku bardzo zmęczeni poszliśmy do łóżek.



DZIEŃ 2


Dzień był pochmurny i deszczowy w związku z tym szukaliśmy alternatywy. Organizator naszej wycieczki zorganizował nam grę, w której podzieliliśmy się na trzy grupy: „Cebule”, „Jednorożce”, „Pazdanowce” i mieliśmy różne zadania do wykonani np. odgadnąć jakie to przyprawy wąchając i jedzą je. Następnie rzucaliśmy na stole ping-pongowym piłeczkę i trzeba było wrzucić ją do kubka z wodą. Ostatecznie wygrała grupa „Cebule ”. Po tej grze odbył się turniej pin- ponga. Następnie zjedliśmy obiad. Po południu przestało padać, więc mogliśmy jeździć na koniu. Koń się nazywał Olanta. Później odbył się turniej strzelecki z wiatrówki do tarczy. Następnie udaliśmy się na grę terenową „Questing”. Polegała na odgadnięciu różnych zagadek na temat miejscowości, w której się znajdowaliśmy. Podczas tej gry odwiedziliśmy bunkier niemiecki, który tworzył razem z innymi punktami umocnień, zwany Linią Galingii. Dzięki tej grze poznaliśmy historię wioski Kozioł położonej nad rzeką Pisą. Po powrocie zjedliśmy kolację, a później była dyskoteka. Wszyscy dobrze się bawili.


DZIEŃ 3


Trzeciego dnia wszyscy od rana się pakowali. Po śniadaniu poszliśmy do lasu na wspinaczkę kracianą. Wspinaczka ta polegała na tym, że każdy z nas ustawiał plastikowe skrzynki po napojach wychodząc po nich coraz wyżej. W czasie wspinaczki byliśmy przypięci do liny asekuracyjnej. Kto wspiął się najwyżej po ułożonych przez siebie skrzynkach zdobył pierwsze miejsce. Po wspinaczce udaliśmy się na obiad a po nim do autokaru, by rozpocząć podróż do Warszawy.


To było bardzo miłe rozpoczęcie nowego roku szkolnego