Aktualności

19.10.2016

Spotkanie Młodzieży Pijarskiej w Krakowie

W dniach 13-16 października br. my, uczniowie klas trzecich, braliśmy udział w Spotkaniu Młodzieży Pijarskiej w Krakowie. Było to niesamowite przeżycie, poczuć tą jedność wśród uczniów szkół św. Kalasancjusza z całej Polski. Poznaliśmy mnóstwo wartościowych i interesujących osób m.in. z Elbląga, Krakowa, Łowicza czy Poznania. Zintegrowaliśmy się z absolwentami naszej szkoły, z którymi dzieliliśmy pokoje.

Gdy we czwartek przyjechaliśmy do Krakowa, przywitaliśmy się z miastem, które gościło Papieża i tysiące młodych podczas Światowych Dni Młodzieży. Choć pogoda nie była taka, o jakiej marzyliśmy, to i tak przybyliśmy do Liceum Pijarskiego pełni energii i z wielkimi oczekiwaniami co do wyjazdu. I ten nie zawiódł. Tego samego dnia odbyła się prezentacja grup ze wszystkich miast, abyśmy mogli się zapoznać. Jak co wieczór, o godzinie 22:00 rozpoczęła się konferencja a po niej czuwanie modlitewne. Następnie udaliśmy się do sal, aby zasnąć na niezwykle wygodnych podłogach liceum pijarskiego.

W piątek, usłyszeliśmy niezwykle poruszające świadectwo byłej modelki, Anny Golędzinowskiej, która przeżyła nawrócenie. Wszyscy słuchaliśmy jej historii z zapartym tchem. O godz. 17:00 odbyło się spotkanie a następnie msza odprawiona przez bp. Krzysztofa Nitkiewicza.

W Sobotę wszystkie grupy udały się autokarami do Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie uczestniczyliśmy w Eucharystii i w Drodze Krzyżowej. Uważam, że było to dla nas bardzo cenne doświadczenie, gdyż każdy miał czas na chwilę refleksji. Na miejscu czekał na nas gorący obiad, który skutecznie dodał nam sił na resztę dnia. O godz. 20:00 tańczyliśmy na tzw. zabawie chrześcijańskiej w głównym holu liceum. Dla nas była to świetna integracja. Następnie czuwanie modlitewne poprowadził zespół niemaGOtu. Dla mnie było to najpiękniejsze wydarzenie na całym SMP. Śpiewaliśmy pieśni i cieszyliśmy się - dwie godziny minęły błyskawicznie.

Niedziela była dniem pożegnania, więc z godziny na godzinę wszyscy robiliśmy się coraz bardziej smutni. Uczestniczyliśmy w ostatniej wspólnej mszy, a potem trzeba było wyjeżdżać :(

Dla mnie, SMP było jednym z najbardziej udanych tegorocznych wyjazdów, ponieważ był niesamowicie wartościowy a jednocześnie przyjemny. Ogromne podziękowania należą się o. Rafałowi, bez którego ten wyjazd nie był by taki zabawny i oryginalny. Odliczamy dni do następnego SMP!

Marysia Burnat, 3A