Aktualności

30.05.2016

Zielona Szkoła - kl. 4a

PONIEDZIAŁEK

16 maja o godzinie 8.15 wyruszyliśmy z pod szkoły do naszego miejsca Zielonej Szkoły – 12 Dębów w Zaździerzu. Podróż minęła szybko i około 2 godziny po pożegnaniu swoich rodziców przy szkole, dotarliśmy na miejsce.

Ośrodek był ciekawy, było dużo drzew i zieleni. Po wejściu do środka zauważyliśmy mały sklepik, maszynę z zegarkami, pluszakami i innymi zabawkami. Można też było pograć w cymbergaja i piłkarzyki. My jednak mieliśmy wtedy tylko godzinę na rozpakowanie się z walizek i skorzystanie z łazienki. Potem poszliśmy do sali, gdzie robiliśmy koperty, które ozdabialiśmy, następnie za pomocą plasteliny przyczepialiśmy do drzwi. Była to nasza „zielona poczta”, do kopert można było wrzucać kartki z miłymi słowami.

Po tej zabawie poszliśmy na pyszny obiad. W poobiedniej przerwie przygotowaliśmy kartki z listą osób mieszkających w pokoju, można było również zostawić informację dla pozostałych dzieci z klasy, na przykład o planowanej imprezie. Około godziny 17.00 mogliśmy poszaleć w basenie. Bawiliśmy się piłkami, zabawkami, ale też pływaliśmy.

Kolacja była w postaci szwedzkiego stołu, każdy mógł zjeść to, co najbardziej lubił i jak dużo chciał. Na zakończenie dnia wszyscy poszli do pokoi, gdzie rozmawialiśmy, czytaliśmy książki i można było wziąć prysznic. Ten pierwszy dzień minął szybko i miło, nie mogłem się jednak doczekać kolejnych atrakcji.

Kacper Górecki

WTOREK

Drugi dzień zielonej szkoły rozpoczęliśmy od śniadania. Tak jak na kolacji był szwedzki stół, więc mogliśmy jeść to na co mamy ochotę.

Gdy wszyscy mieli pełne brzuchy, spakowaliśmy plecaki i wyruszyliśmy do ZOO. Obejrzeliśmy tam zwierzęta takie jak: tygrysy, surykatki, lwy, hipopotamy, małpy, żyrafy oraz pingwiny. Specjalnie dla nas pani przewodniczka wyjęła węża dusiciela, mogliśmy go głaskać, a niektórzy założyli sobie na szyję. W ZOO mogliśmy też wejść do dużej klatki. Głaskaliśmy i karmiliśmy kozy. Było tam bardzo ciekawie.

Gdy zgłodnieliśmy, udaliśmy się na obiad do ośrodka.

Po obiedzie wyszliśmy na zewnątrz, a tam każdy z nas mógł spróbować zrobić bańki mydlane XXL, nie wszystkim się to udało. Później graliśmy w gry sportowe. Na dworze było bardzo zabawnie.

Po kolacji udaliśmy się na sensoplastykę. Robiliśmy tam kolorową, pachnącą masę newtonowską i ją dekorowaliśmy makaronem, kaszą itp. Każde z dzieł było piękne, a gdy połączyliśmy je w „dywan” każdy z nas mógł po nim przejść i pod gołymi stopami poczuć wszystkie ziarenka . Po świetnej zabawie wróciliśmy do pokoi i położyliśmy się spać.

Ten dzień bardzo nam się podobał. Nie mogliśmy się doczekać następnego.

ŚRODA

Pobudka była o 7.15, potem mieliśmy czas na poranną toaletę i porządki w pokojach.

Następnie poszliśmy na śniadanie. Po posiłku wróciliśmy na chwilę do pokojów.

Kiedy została zwołana zbiórka, ustawiliśmy się w pary i wyszliśmy na dwór. Czekała tam na nas pani organizująca podchody. Najpierw wyłoniliśmy grupę goniącą i uciekającą. Chłopcy gonili, a dziewczyny uciekały. Jednak zadania były trudne, więc nie udało nam się nam złapać koleżanek zanim dotarły do wybranego przez siebie miejsca. Potem oglądaliśmy, jak wykonaliśmy zadania przygotowane przez dziewczyny.

Po obiedzie poszliśmy do parku linowego, który znajduje się w Matyldowie. Gdy doszliśmy na miejsce po półgodzinnej pieszej podróży, pan z obsługi powiedział nam, jak się przepinać i przypinać, żeby być bezpiecznym. Po otrzymaniu instrukcji zaczęliśmy po kolei wchodzić na park linowy. Było super! Myślę, że wszystkim bardzo się podobało i wszyscy się świetnie bawili.

Gdy tylko wróciliśmy do naszego ośrodka w Zaździerzu, od razu poszliśmy na kolację. Po kolacji mieliśmy chwilę odpoczynku.

O godzinie 19 30 poszliśmy piec kiełbaski na ognisku.

Myślimy, że trzeci dzień wycieczki wszystkim się podobał i był jednym z najciekawszych dni naszej zielonej szkoły.

Franek Kulig i Maciek Łuszcz

CZWARTEK

O 7.00 rano wstaliśmy i jak co dzień przygotowywaliśmy pokoje do sprawdzania porządków, a o 9 udaliśmy się na śniadanie. Następnie wyjechaliśmy do Płocka, gdzie w raz z panem przewodnikiem poszliśmy do Muzeum Mazowieckiego, które powstało w 1912 roku. Zwiedzaliśmy tam różne sale takie jak jadalnia oraz sala gdzie przechowują wypchane zwierzęta. Również były tam sale w, których występowały makiety Płocka z 18 wieku.

Po wyjściu z Muzeum mieliśmy okazję zwiedzić Płock w terenie. Pan przewodnik pokazał nam bibliotekę im. Zieliński, w której występuje słynne dzieło polskiego astronoma Mikołaja Kopernika pt. „Obroty ciał niebieskich,,. O godz. 12.00 na rynku z wieży ratusza rozlega się płocki hejnał grany przez trębacza. Po hejnale o godzinie na wieży ukazują się figury książąt, przedstawiające scenę pasowania Bolesława Krzywoustego na rycerza przez Władysława Hermana.

Na koniec przewodnik opowiadał nam o Katedrze, a w szczególności o drzwiach, które wykonali dwaj Niemcy na zamówienie Biskupa Płocka. Drzwi zostały zrobione z brązu i ukazują sceny ze Starego i Nowego Testamentu.

Następnie udaliśmy się do ośrodka na obiad. Później pojechaliśmy na rejs żaglówką. Był spokojny, lekki wiatr i świeciło słońce, a my opalaliśmy nóżki:]

Gdy wróciliśmy do hotelu zjedliśmy kolację, po której na zakończenie dnia mieliśmy dyskotekę – wszyscy świetnie się bawili aż do. 22.

To był intensywny dzień, dużo się działo, ale bardzo nam się podobało ;-).

PIĄTEK

Ostatni dzień „Zielonej szkoły” upłynął bardzo szybko i nim się obejrzeliśmy, już wyjeżdżaliśmy. Dzień rozpoczęliśmy około godz. 7.00, kiedy nasza Pani nas obudziła, a my ubraliśmy się.

Następnie poszliśmy na śniadanie, które jak zwykle było bardzo smaczne. Mieliśmy do wyboru: kiełbaski, kanapki, płatki z mlekiem i napoje.

Po śniadaniu zaczęliśmy pakowanie, ale nie było nam łatwo zmieścić z powrotem wszystkie rzeczy do toreb. Na szczęście jakoś nam się udało. Od 10.00 do 12.00 mieliśmy czas wolny: „piłkarze” grali w piłkę nożną, inni bawili się na placu zabaw, część z nas bawiła się na linie.

Następnie nasza Pani zorganizowała nam grę „Z Europkiem przez Europę”. Podzieliliśmy się na 4 grupy. W mojej grupie był Maks, Tymek, Kuba Drzewiecki, Franek Cieśliński i ja-Wojtek. W każdej grupie zawodnicy rywalizowali odpowiadając na pytania dotyczące Europy. Np: Kto jest obecnie królową w Wielkiej Brytanii? Jak się zwracać do lorda?, Jeśli w Polsce jest godzina 14.00, to która godzina jest w Anglii? W naszej grupie zwycięzcą był Maks Popławski. Gratulacje dla Europka-Maksa!!!

Po tej emocjonującej grze mieliśmy czas wolny, a następnie ostatni nasz wspólny obiad.

Po obiedzie poszliśmy do pokoi i wynosiliśmy z nich walizki. Jak już byliśmy w autokarze wyruszyliśmy w drogę powrotną.

Około 17.00 byliśmy przed szkołą, przy której czekali na nas wytęsknieni rodzice, którzy nawet zarezerwowali miejsce dla naszego autokaru.

Było super!!!!

Wojtek Cendecki i Franek Cieśliński