Aktualności

10.06.2015

Zielona szkoła - kl. 6b

Poniedziałek
Dnia 25.05.2015 r. wyjechaliśmy na zieloną szkołę. O godz. 8.40 wsiedliśmy do pociągu Pendolino jadącego do Iławy. Następnie przesiedliśmy się do busa, który zawiózł nas do Ośrodka Szkoleniowego Szadowo - Młyn. Ośrodek był bardzo ładny, położony na dużym terenie. Zostaliśmy zakwaterowani w przytulnych pokojach. Każdy pokój musiał zaprojektować własne logo. Na pierwszych zajęciach integracyjno-zapoznawczych poznaliśmy naszych instruktorów. Każdy z nas musiał podać swoją pozytywną cechę rozpoczynającą się na pierwszą literę swojego imienia. Przez całą zieloną szkołę działała „Miła poczta”. Na ścianie w budynku wisiały ozdobione przez nas koperty z imionami. Ostatniego dnia były pełne liścików. Wieczorem zagraliśmy w podchody w lesie. Zostaliśmy podzieleni na dwie grupy i otrzymaliśmy do wykonania trzy zadania: manualne, muzyczne i przyrodnicze. Niestety żadna z drużyn nie wykonała wszystkich zadań. Gra zakończyła się remisem. Po dniu pełnym wrażeń udaliśmy się do swoich pokoi.

Wtorek
Drugiego dnia zielonej szkoły, po śniadaniu, zostaliśmy podzieleni na dwie grupy. Zajęcia w pierwszej prowadził pan malarz. Każdy dostał płótno malarskie i miał za zadanie ozdobić je za pomocą kolorowych farb w sprayu i gotowych szablonów. Później własnoręcznie wyciętymi przez nas szablonami umieszczaliśmy w środku imię naszych mam, ponieważ był to 26 maja- Dzień Matki, a następnie zostawialiśmy prace do wyschnięcia. W tym samym czasie grupa druga miała zajęcia, na których dowiedziała się co to jest pierwsza pomoc, kiedy i kto powinien ją zastosować, a także na czym polega pozycja boczna. Potem grupy zamieniły się miejscami. Po obiedzie znów podzieliliśmy się na grupy. Mieliśmy zajęcia z kompasem, przechodziliśmy tor parku linowego, musieliśmy doprowadzić piłeczkę do końca rury wlewając do niej wodę i zatykając wszystkie dziurki, przeprowadzaliśmy piłeczkę przez labirynt za pomocą sznurków. Jednym słowem atrakcji nie zabrakło. Bawiliśmy się świetnie aż do wieczora.

Środa
Tego dnia, zaraz po śniadaniu wyruszyliśmy na wycieczkę do lasu. Musieliśmy pójść do pięciu punktów. Pierwszy z nich to był most linowy, trzymanie wody na prześcieradle i chodzenie z nim oraz chodzenie z zawiązanymi oczami z nawigatorem. Gdy te zadania wykonaliśmy ruszyliśmy dalej w drogę. Następny punkt był bardzo blisko. Naszym zadaniem było opatrzyć koledze, koleżance ranę. Na następnym punkcie, na który dotarliśmy, graliśmy w piłkę nożną, ale gra była utrudniona ponieważ byliśmy podzieleni na cztery drużyny, a boiska nam się krzyżowały. Dla utrudnienia wszyscy zawodnicy byli sczepieni linką. Po tym meczu dostaliśmy drugie śniadanie. Następnie ruszyliśmy dalej. Ostatni punkt był podzielony na trzy zadania: budowanie tratw, budowanie wierzy z skrzynek i strzelanie z łuku do celu. Na zakończenie przepłynęliśmy naszymi tratwami na drugą stronę jeziora. Po powrocie do ośrodka zjedliśmy obiad i mieliśmy przerwę poobiednią. Wieczorem odbyła się zabawa w poszukiwanie skarbów.

Czwartek
Dzień rozpoczął się, jak zawsze od pobudki. Pogoda była piękna, słońce świeciło, wiał lekki wiatr, a niebo było bez najmniejszej chmurki. Po śniadaniu podzieliliśmy się na trzy grupy, ponieważ zajęcia odbywały się w trzech miejscach. Jednym punktem był park linowy. W drugim miejscu uczono nas resuscytacji krążeniowo- oddechowej, pomocy osobie nieprzytomnej, nieoddychającej bez użycia AED oraz pomagania przy zadławieniach. Natomiast na trzecim punkcie uczyliśmy się jak ratować życie przy pomocy AED, czyli automatycznego defibrylatora zewnętrznego. Po tych warsztatach zjedliśmy obiad, odpoczęliśmy i rozpoczęliśmy kolejne zajęcia. Była to Młynompiada. Podzielono nas na pięć grup po cztery osoby. Zadania wykonywaliśmy przy pięciu punktach. Przy pierwszym rzucaliśmy kamieniami w rożnej wielkości kręgi na trawie (im był mniejszy, tym więcej punktów się zdobywało) oraz jak najszybciej rozkładaliśmy i składaliśmy namiot. Drugim punktem było wspinanie się na ścianę młyna, przy pomocy uprzęży i uchwytów wspinaczkowych. W trzecim miejscu czekały nas rydwany. Polegały na przeciąganiu po torze na oponie jednej osoby z drużyny przez trzy pozostałe. Czwartym punktem była siatka przerzucona nad Liwą. Najpierw cała grupa musiała razem po niej przejść, okrążyć pień, leżący na drugim brzegu i wrócić. Drugie zadanie polegało na tym, że trzeba było pokonać tę trasę pojedynczo. Natomiast na ostatnim punkcie trzeba było przejść „na leniwca” po zawieszonej nad innym fragmentem rzeki linie. Po Młynompiadzie była kolacja, następnie czas wolny i ognisko. Po ognisku poszliśmy spać.

Piątek
Ostatniego dnia zielonej szkoły jak co dzień odbył się poranny rozruch, a następnie wszyscy poszli na śniadanie. Po śniadaniu siedem osób poszło wraz z instruktorami do parku linowego. W tym samym czasie reszta klasy miała do dyspozycji wielką dmuchaną kulę – zorbę. Polegało to na tym, że trzeba było pokonać wcześniej już zrobiony tor przeszkód. W kuli mogła być tylko jedna osoba, a cztery inne musiały ją asekurować. Po tych zajęciach przyjechała pizza. Po jej zjedzeniu nastąpiło wręczenie nagród za najczystszy pokój, najbardziej angażującą się osobę, itp. Następnie mieliśmy 30 minut przygotowanie się do odjazdu. Bus przyjechał po nas punktualnie i zawiózł na dworzec w Iławie. Mieliśmy tam 20 minut na pochodzenie po dworcu i kupienie sobie czegoś na drogę. Wsiedliśmy do Pendolino zajęliśmy swoje miejsca w wagonie. Podróż była spokojna i szybka po 1h 50min byliśmy w Warszawie. Tam spotkaliśmy się z rodzicami i pożegnaliśmy z paniami.

Na naszej zielonej szkole spędziliśmy wspaniały czas i myślę, że każdy z nas zapamięta tą zieloną szkołę na bardzo długo.

Uczniowie klasy 6b