Aktualności

18.06.2013

Zielona szkoła - klasy 5a i 5b

Nasza zielona szkoła rozpoczęła się w poniedziałek trzeciego czerwca. Wszyscy byliśmy podekscytowani tym wyjazdem. Zgodnie planem, o godzinie ósmej zgromadziliśmy się przed szkołą w oczekiwaniu na autokar. Gdy wszystkie bagaże zostały zapakowane, a każde miejsce zajęte, wyruszyliśmy na pięciodniową wycieczkę. Po kilku godzinach dotarliśmy do celu. Przed nami ukazał się długo wyczekiwany ośrodek Ibis, w którym mieliśmy być zakwaterowani. Ośrodek znajdował się w Stegnie, niedaleko Gdańska. Malownicze położenie i piękna okolica zachęcały do długich spacerów. Kiedy zjedliśmy obiad i rozpakowaliśmy się w naszych pokojach, znowu wsiedliśmy do autokaru, by parę kilometrów dalej spotkać się z rybakiem. Nasz gość pokazywał nam największe złowione przez siebie okazy, opowiadał o zwierzętach utrudniających rybakom połowy i uczył nas rozpoznawać różne gatunki ryb, między innymi dorsze i flądry. Po kolacji poszliśmy nad morze zobaczyć zachód słońca. Chłopcy znaleźli bezdomnego pieska, który był bardzo przyjacielski i zabawny. Nazwaliśmy go Bursztyn z powodu jego złocistej sierści.

Zaczynał się kolejny dzień naszej wyprawy. Po śniadaniu poszliśmy zwiedzić latarnię morską. Kręcone wysokie schody, które wiodły na górę, były strome i niebezpieczne. Niektórzy z nas z lękiem spoglądali w dół, pokonując je w drodze na szczyt. Jednak widok z góry potwierdził to, iż było warto pokonać strach. Po zjedzeniu obiadu mieliśmy spotkanie z bursztyniarzem i dowiedzieliśmy się od niego mnóstwa ciekawych rzeczy o historii bursztynu i jego wyrobie. Tego dnia zamiast kolacji było ognisko, a po nim kolejny wypad na plażę. Oglądaliśmy przepiękny zachód słońca.

Środa była dla wszystkich najbardziej męczącym, ale i ciekawym dniem. Wyruszyliśmy na całodniową wycieczkę do Trójmiasta. Zwiedzaliśmy Gdańsk, który okazał się cudownym miastem. Oglądaliśmy SV ,, Dar Pomorza”, zwany także ,,Białą Fregatą”, który jest trzymasztowym statkiem szkoleniowym dla młodzieży zakupionym przez społeczeństwo w 1929 roku. Służbę na morzu zakończył w 1992 roku i został przeznaczony do celów muzealnych. Niedaleko statku znajdowało się gdyńskie oceanarium, które zrobiło na nas naprawdę duże wrażenie. Wykończeni, ale z mnóstwem wrażeń i wiadomości, zjedliśmy kolację i ostatkiem sił poszliśmy nad morze.

Czwartek podobał mi się najbardziej. Byliśmy w Muzeum Zalewu Wiślanego, a potem na pysznych gofrach. Można było kąpać się w basenie i myśleć o zbliżającym się powrocie do domu. Wieczorem bawiliśmy się na wspólnej dyskotece.

W piątek pojechaliśmy na fermę strusi i do hodowli pszczół. Zrobiłam tam fajne zdjęcia, które pokazałam rodzinie po powrocie do domu. Strusie to niezwykłe ptaki, a ich jaja są naprawdę ogromne. Nasza wycieczka powoli dobiegała końca. Spakowaliśmy się i wyruszyliśmy w drogę powrotną.

Tegoroczna zielona szkoła była inna, niż się spodziewaliśmy. Jej program był bardzo bogaty, wróciliśmy zadowoleni, zrelaksowani, ale i bogatsi o nowe wiadomości.

Paulina Lewandowska, klasa 5a