Aktualności



08.06.2011

Wizyta klasy 5a w KINIE INTERAKTYWNYM

Pewnego dnia nasza klasa 5a z panią Anią do kina autobusem 167. Jechaliśmy aż na Bemowo. Kiedy weszliśmy do środka powitała nas bardzo miła pani przewodniczka. Seans miał się odbywać w sześciu salach.

W SALI MUZYKI usiedliśmy wygodnie w fotelach a przewodnicy (Ben i jego przyjaciel) opowiadali nam o różnych rodzajach muzyki, które były puszczane. Wyszliśmy z tej sali bardzo zrelaksowani.

Przy wejściu do SALI 3D pani rozdała nam specjalne okulary do oglądania filmu 3d. Był to film o ciele człowieka. Czuliśmy się naprawdę niesamowicie, gdyż dzięki okularom mogliśmy niemal chodzić po ludzkim ciele.

W SALI WYOBRAŹNI nie było żadnych efektów specjalnych. Po prostu usiedliśmy i słuchaliśmy opowiadania, które dochodziło do nas z głośników. Czuliśmy, że nasza wyobraźnia pracuje na maxa. To była najbardziej tajemnicza sala, bo po zakończeniu opowieści narrator powiedział, że klony mogą być wśród nas...

W kolejnej sali - SALI INSPIRACJI dowiedzieliśmy się, jak ważną rzeczą są marzenia i że jeśli się czegoś naprawdę pragnie to może się spełnić. Obejrzeliśmy film dokumentalny o chłopaku z Australii, który przez całe życie marzył o samotnym opłynięciu świata dookoła. Po wielu latach pragnień udało się. Warunki na jego łodzi były bardzo ciężkie. Często bywało tak, że rzeczy w jego kajucie pływały w wodzie, ale on się nie poddawał. Wszystko nagrywał na kamery, które wziął ze sobą.

Gdy weszliśmy do SALI INTERAKCJI dostaliśmy piloty potrzebne do mającego się odbyć quizu. Na ekranie pojawili się nasi znajomi Ben oraz jego przyjaciel. Zadawali nam pytania z różnych dziedzin. Ze sławnych ludzi, historii, historii sztuki, geografii i z przyrody. Odpowiadaliśmy za pomocą wspomnianych wcześniej pilotów.

Ostatnia sala to SALA RUCHU. Wiele osób uważa, że to najlepsza sala, choć byliśmy w niej tylko 5 minut. Seans był poświęcony budowlom wzniesionym przez człowieka. Były tu specjalne fotele, o różnych opcjach. Gdy był lot samolotem bujały się na boki, gdy płynęliśmy kajakami woda pryskała nam w twarz, ale gdy weszliśmy do piramidy ni stąd ni zowąd wyskoczyły węże, a fotele zaczęły nas podbijać, że można było poczuć jak wąż pełza za bluzką.

TO BYŁ DLA NAS DZIEŃ PEŁEN WRAŻEŃ

Natalia Ozimek i Zuzia Sito kl. 5a

powrót